piątek, 16 października 2015

8 MIESIĘCY

Synku Syneczku dziś kończysz 8 MIESIĘCY. 

Trudno i ciężko jest mi w to uwierzyć. Przecież jak zamknę oczy widzę Ciebie w szpitalnej kuwecie w dziewczęcym,spranym różowym kaftaniku. Pamiętam jak delikatnie Cię wybudzałam do karmienia abyś jak najszybciej zaczął przybierać na wadze abyśmy wrócili do domu,do Szymka i stęsknionego Taty.




                 




Teraz nie ma takiej potrzeby aby Cię budzić na karminie-wręcz przeciwnie nie dasz żyć jak nie dostaniesz czegoś do dłoni. Jesteś typem głodomora. Musisz mieć coś do jedzenia i byle chrupek nie uśpi Cię,wręcz przeciwnie,doprowadzi do większej furii. Już teraz jak widzisz,że brat je coś,ty z gracją i z szybkością geparda przemieszczasz się do niego na czterech aby małymi paluszkami wyrwać mu z rąk jedzenie. Jeśli starszak nie ma ochoty dzielić się z Tobą to trzeba przygotować się na koncert,głośny koncert. I uciszasz się dopiero wtedy kiedy komuś puszczą nerwy albo samemu Szymkowi zbrzydnie jedzenie i odda Ci je dla świętego spokoju. Tak, tak jesteś typem wojownika!

Mateuszku jest z Ciebie niezłe ziółko. Ileż to się matka nasłuchała jakie ma wspaniałe,ciche,grzeczne dziecko. Wręcz idealne. I mogłabym to potwierdzić gdyby nie fakt,że nikt Cie nie zna tak jak Ja. Mnie nie oszukasz,wiem,że drzemie w Tobie niezły rozrabiaka,krzykacz,dyktator i czaruś. 

Ty tylko czekasz aby coś zepsuć,stłuc czy wywrócić. I nie ważne czy to kosz na śmieci czy tron Szymka. Wszystkiego musisz dotknąć,postawić po swojemu tak aby Tobie pasowało. 

Nie interesują Cię zabawki dla niemowląt. Wszystkie grzechotki,gryzaki,misie i szmatki leżą w pudle i jeszcze chwila i powiemy im baj baj. TY tak jak brat lubisz pociągi,auta i książki. Wszystko próbujesz,smakujesz i jak szybko zauważasz zabawkę tak szybko tracisz nią zainteresowanie. Czasami nie jestem w stanie Cię uspokoić kiedy chcesz zabawkę,którą aktualnie bawi się Szymek. Pewnymi rzeczami brat nie chce się  z Tobą dzielić,chociaż zdarza się,że jego ukochany Tomek trafia do Twoich rączek abym mogła Cię spokojnie przebrać,przewinąć czy nakarmić. Ba sam Ci go daje i bacznie obserwuje z boku. Jestem wtedy dumna z mojego synka,że umie i potrafi ustąpić,że próbuje załagodzić płacz i krzyk malucha,że nie traktuje Go jak wroga czy powietrze.

Masz w ciągu dnia dwie drzemki,czasami trzy ale to bywa rzadkością. Spisz płytko i byle hałas Cię podrywa a o te nie trudno mając takiego braciszka jak Szymko. Zasypiasz tylko w wózku zabujany,wiem,że źle robię ale nie ma szans na drzemkę kiedy w pokoju jest starszak w łóżeczku. Nie polubiłeś się ze smoczkami,nadal sięgasz po kciuka a ja nadal nie poddaję się i wyjmuję Ci go z buzi. Czasami walka jest nie równa i przegrywam ja a czasami Ty. Wiem jedno noce nie są złe. Przesypiasz je. Chociaż zdarza Ci się obudzić na mleko. Niestety już od 7 miesiąca pogniewałeś się na mamusine piersi i wybrałeś łatwiejszy i szybszy sposób zapełnienia pustego brzuszka.Rozumiem to chociaż  Tęsknię za tym i chociaż była walka między nami o kp. to wiem,że dałam Ci to co najcenniejsze co mogłam Ci dać.

Synku co ja mogę Ci napisać. Chyba tylko to,że KOCHAM CIĘ mieć w ramionach. Kocham Cię tulić i całować w malutkie stopy. Dzięki Tobie i Twojemu bratu uczę się cierpliwości i lepszej organizacji doby. Lubię Wasz bałagan,chociaż ciskam się jak wąż sprzątając ten "twórczy nieład". Uwielbiam Wam czytać,bawić się klockami czy kolejką drewnianą. Czekam z niecierpliwością jak wstaniesz,jak zrobisz pierwszy krok czy pierwsze słowo. Czekam i rejestruje wszystko telefonem i ostatnio rozpłakałam się  Twojemu Tacie nad tym,że tak mało Ci poświęciłam miejsca TU.w tym moim wirtualnym świecie. Uwierz mi,mam pełno notatek,rozpoczętych wpisów,które nie ujrzą oczy osób tu zaglądających ale moja doba jest za krótka. Nie potrafię i nie umiem tak nią gospodarować aby móc pisać. Nadal panuje chaos i  niestety ciężko mi zasiąść do klawiatury kiedy marzę o tym aby zamknąć oczy i zasnąć czy z kolei jestem pełna emocji,niekoniecznie tych dobrych i fajnych. Wierzę,że jednak To miejsce będzie jeszcze żyć. 
Ma dla KOGO!!!!!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz